Beczki - pierwsze opakowanie na piwo

Historia beczek sięga wiele wieków wstecz. Wynalazek ten pozwolił na coś, co dla nas obecnie jest zupełnie oczywiste - picie piwa poza terenem browaru! W jaki sposób dokonała się ta rewolucja i co z niej wynika?

Powstanie beczki przypisuje się Celtom, którzy już w I tysiącleciu p.n.e. wykorzystywali je do składowania płynów oraz zboża. Cylindryczne naczynia o okrągłym przekroju, wyrabiali z drewnianych klepek i ściągali metalowymi obręczami. Były wytrzymałe, można je było łatwo przetaczać i układać w stosy, dlatego też bardzo szybko stały się popularnym opakowaniem zbiorczym.

W browarnictwie beczki znalazły szerokie zastosowanie. Były przeznaczone zarówno do fermentacji, leżakowania jak i transportu piwa. W zależności od wykorzystania charakteryzowały się jednak różną wielkością. Odpowiednie wykonanie gwarantowało dobrą jakość składowanego piwa. Beczki budowano głównie z drewna dębowego. Był to materiał najbardziej wytrzymały i trwały, dzięki czemu beczki można było wykorzystywać przez wiele lat. Jego trwałość była szczególnie ważna w przypadku beczek do sprzedaży, które jako opakowania zwrotne były narażone na trudy transportu i składowania poza browarem, czasem przez nieuważnych czy nieprzygotowanych pracowników. Dąb jest drzewem wolno rosnącym - co sprawia, że ma mniej sęków. Posiada również gęsto ułożone słoje, co wpływa na większą wytrzymałość i jednocześnie łatwość cięcia i kształtowania. Drzewa pod budowę beczek ścinano jesienią lub zimą, kiedy drewno zawierało najmniej wody. Do produkcji klepek używano wyłącznie drewna łupanego, suszonego przez rok.

W XIX wieku Arcyksiążęcy Browar posiadał własną bednarnię oraz składnicę beczek. Piwnice fermentacyjne i leżakowe wyposażono w duże drewniane beczki zwane kufami. W 1863 roku pojemność składowa piwnic wynosiła 13 581,36 litrów. Zbiorniki fermentacyjne stały ułożone pionowo, natomiast beczki leżakowe usytuowane były na legarach, stabilnych podstawach, które zapobiegały przemieszczaniu się zbiornika. Dębowe naczynia w piwnicach pokrywano od środka specjalną masą wykładzinową przygotowaną z mieszaniny kalafonii, parafiny oraz związków destylacji ropy naftowej. Pracownicy nazywali tę masę „mamutem”, a ludzi wykonujących ten zawód „mamuciarzami”.

Zawód bednarza był powszechnie ceniony i szanowany, a fach często przekazywano z pokolenia na pokolenie. W 1883 roku zatrudniono w browarze tokarza wykonującego na miejscu czopy do beczek. Bednarze precyzyjnie składali klepki, mocowali dennice i wbijali obręcze. Następnie gotowe opakowania smołowano. W ten sposób budowano warstwę ochronną dla piwa, tak by nie miało ono bezpośredniego kontaktu z garbnikami zawartymi w drewnie, które mogły niekorzystnie wpływać na smak i jakość piwa. W 1877 zamontowano w browarze aparaty do smolenia i urządzenia do sprawdzania szczelności beczek. Na dennicach gotowych beczek przeznaczonych do transportu piwa wypalano znak towarowy browaru, pojemność oraz numer ewidencyjny. Naczynia przeznaczone do sprzedaży miały pojemności: 200 litrów - dublak, 100 litrów - hektolitr, 50 litrów - połówka, 25 litrów - ćwiartka i najmniejsze 12,5 litrowe - ósemki. Od pojemności sprzedanej beczki naliczano podatek czopowy. Puste beczki zwracano do browaru, a przed kolejnym napełnieniem były starannie sprawdzane, myte i wyparzane, podobnie jak dzieje się obecnie ze zwrotnymi butelkami na piwo. Był to jeden z niezbędnych elementów dbałości o wyjątkową jakość piwa żywieckiego. System znakowania pozwalał wykluczyć beczki z obcych browarów, które często odznaczały się gorszą jakością.

W żywieckim browarze w połowie lat 50-tych XX wieku drewniane kufy, zastąpiono identycznymi metalowymi, poziomymi zbiornikami. Później nastała era nowoczesnych tankofermentatorów. Do końca lat 70-tych XX wieku drewniane beczki transportowe zostały całkowicie zastąpione przez aluminiowe, a zawód bednarza zaczął zanikać. Od lat dziewięćdziesiątych XX wieku stosowane są opakowania zbiorcze typu keg o pojemności 20, 30 i 50 litrów.

Beczka przeszła więc ewolucję i obecnie wykorzystuje się do jej produkcji inny materiał - drewno zostało zastąpione przez metal. Jednak sama konstrukcja beczki nie zmieniła się diametralnie, przetrwała próbę czasu i nadal doskonale się sprawdza pozwalając piwu zachować najwyższą jakość i doskonały smak podczas transportu.

---

Źródła: Spyra A., Zwierzyna G., 150 lat Browaru Żywiec – Tradycja i nowoczesność, w: opracowanie dla Grupy Żywiec. Spyra A., Zwierzyna G., Browar Żywiec 1856-2001, Żywiec 2001. Zwierzyna G. Scenariusz zwiedzania dla przewodników Muzeum Browaru, opracowanie na Zlecenie Grupy Żywiec, 2006.