Żywieccy Habsburgowie

Rodzina Habsburgów jest ściśle związana z Żywcem, tutejszym browarem i historią tych ziem. Warto dowiedzieć się więcej o ich wkładzie w lokalną gospodarkę oraz o nich samych.

Pierwszym Habsburgiem oczarowanym terenami Żywiecczyzny był Karol Ludwik Jan – wnuk cesarzowej Marii Teresy i trzeci syn Leopolda II. Ceniony żołnierz, który przeszedł do historii jako ten, który pokonał Napoleona w bitwie pod Aspen w roku 1809. Był właścicielem Księstwa Cieszyńskiego, które odziedziczył po przybranych rodzicach. Zgromadził też w ciągu swojego życia ogromny majątek. Skupił w swych rękach dobra cieszyńskie i żywieckie. W 1838 roku Karol Ludwik nabył od Adama Wielopolskiego ostatnią, największą część „państwa żywieckiego” wraz z zamkiem. Tym samym stał się najzamożniejszym Habsburgiem.


Albrecht Fryderyk

Był fascynatem piwa, co zaowocowało budową browaru zamkowego w Cieszynie w roku 1846. Podobno, leżąc na łożu śmierci, wezwał do siebie dwóch synów Albrechta Fryderyka i Karola Ferdynanda i zwrócił się do nich słowami: „ Zostawiam Wam Żywiec… Wiecie co to jest Żywiec ? To największy skarb, jaki mogę Wam przekazać. Bo Żywiec to piwo. Zrozumiałem to pod Aspen, ale nie zdążyłem wybudować browaru… (…) Grzech to wielki, ale brakło mi czasu. Wam grzeszyć w podobny sposób nie wolno. Macie warzyć piwo tak doskonałe, by ktoś kto go skosztuje, nie chciał już nigdy pić czegokolwiek poza Żywcem! Przysięgacie? (…) Koszty zwrócą się szybko (…), jak stworzycie taki browar jaki sobie w marzeniach wykoncypowałem – to nie wygra z nim nikt! Umieram. A wola umierającego jest święta. Macie w Żywcu wybudować browar!” Synowie przysięgli ojcu, że wykonają jego ostatnią wolę. Tak też się stało. 30-letni Albrecht Fryderyk, po uregulowaniu spraw spadkowych w roku 1852 wmurował kamień węgielny pod budowę browaru w Żywcu, która trwała 4 lata. Tym samym, od 1856 roku stał się pierwszym właścicielem Arcyksiążęcego Browaru na Pawlusiu, wtedy tuż obok Żywca, i cenionym włodarzem dóbr żywieckich.

Po śmierci Albrechta Fryderyka majątki przeszły w ręce jego bratanka - Karola Stefana. Browar zyskał drugiego właściciela z rodu Habsburgów. Jako pierwszy z rodu Karol Stefan na stałe zamieszkał w Żywcu. Nauczył się języka polskiego i dbał o polskie wychowanie swoich dzieci. W 1921 roku otrzymał obywatelstwo polskie. Jego osoba zapoczątkowała linię Żywieckich Habsburgów, a on sam cieszył się wielkim szacunkiem w całej Galicji. Był pretendentem do tronu, miał na nim zasiąść jako król Polski. Zarządzał browarem przez 38 lat. Zmarł po długiej i ciężkiej chorobie w 1933 roku.


Karol Stefan

Spadkobiercą i ostatnim właścicielem dóbr żywieckich został jego najstarszy syn Karol Olbracht. Wraz ze swoją żoną Alicją zarządzali jednym z największych majątków w Polsce. Bardzo mocno angażowali się w życie społeczne mieszkańców, prowadzili działalność charytatywną, na każdym kroku podkreślali swoją polskość. 3 września 1939 roku wojska hitlerowskie wkroczyły do Żywca. Dobra żywieckie wraz browarem objęte zostały niemieckim zarządem komisarycznym. Karol Olbracht za wierność Polsce i patriotyzm zapłacił wieloletnim więzieniem i utratą majątku, jednak przetrwał wojnę. W związku ze zmianami politycznymi po 1945 roku Habsburgowie utracili dobra żywieckie, które w całości przeszły na własność państwa.


Karol Olbracht

Rodzina Habsburgów identyfikowała się z Żywiecczyzną, dbała o rozwój gospodarczy i kulturalny regionu oraz szanowała miejscowe zwyczaje. Szczególną opieką otaczali browar, który uznawali za najjaśniejsza perłę w koronie dóbr żywieckich. Dzięki ich staraniom Browar w Żywcu zyskał renomę, która przetrwała wszelkie historyczne zawirowania i do dnia dzisiejszego piwo z Żywca stanowi synonim doskonałej jakości i smaku.

---

Źródła: Mazan L, Siwiec K. Arcyksiążęca Korona Cesarski Smak 140 lat czyli historia przez Żywiec pisana, Kraków 1996, Firlej D., Jaworska K. Żywieccy Habsburgowie – Album rodzinny, Żywiec 2016.